Zbyt mała liczba obwodów - częste błędy przy wykonywaniu instalacji elektrycznej
- 3 mar 2016
- 1 minut(y) czytania
Standardowo przyjmuje się, że jednego obwodu nie powinno tworzyć więcej niż 10 gniazd lub 20 źródeł światła. Do wygodnej eksploatacji to często zbyt wiele – zgodnie z tą zasadą w domu jednorodzinnym wszystkie żyrandole i kinkiety mogłyby być zasilane z jednego obwodu, a więc jeśli zdarzyłaby się w nim jakaś awaria, wskutek której zostanie wyłączony, to w całym domu zapadnie ciemność. Podobnie nieracjonalne jest zasilanie z jednego obwodu wszystkich gniazd na jednej kondygnacji(choćby to były tylko dwie sypialnie w niewielkim domu). Podczas remontów czy odnawiania pomieszczeń trzeba by wtedy ciągnąć przedłużacze z innej kondygnacji, co byłoby bardzo uciążliwe.

Nawet na jednej kondygnacji źródła światła powinny być zasilane z różnych obwodów, dzięki temu w razie awarii jednego można będzie korzystać z innego. To szczególnie ważne w pobliżu schodów – schodzenie po nich w ciemności jest po prostu niebezpieczne. Podział gniazd na obwody powinien być praktyczny i logiczny: osobne obwody mogą tworzyć gniazda w jednym niewielkim pomieszczeniu albo w kilku pomieszczeniach po tej samej stronie od wejścia do domu (i umieszczonej w jego pobliżu rozdzielnicy). W dużych pomieszczeniach, takich jak salon, korzystne jest zasilanie gniazd z więcej niż jednego obwodu. Uwaga! Jeśli współpracuje ze sobą kilka sprzętów elektronicznych, np. komputer, monitor i drukarka czy telewizor wraz z kinem domowym, to powinny być zasilane z tego samego obwodu, w przeciwnym razie w niekorzystnych warunkach może dojść do ich uszkodzenia.

























Komentarze